Policyjny prowokator sprawcą homofobicznego ataku

Osiemnastego maja uczestnicy niewielkiego tęczowego spaceru po Krakowskim Przedmieściu zostali opluci i znieważeni przez rowerzystę. Zajście sfilmowała Telewizja Obywatelska. W toku postępowania okazało się, że agresorem był… policjant w cywilu.

Niewielka grupa osób uczestniczących w manifestacji podążała spod kościoła św. Krzyża w kierunku Starego Miasta. Za nami podążał reporter Telewizji Obywatelskiej, a za nim policja. Po chodniku jechało też na rowerach dwóch mężczyzn, których widać na zamieszczonych zdjęciach. Zaczęli pluć na osoby uczestniczące w spacerze, zwłaszcza ten w czerwonym był agresywny. Widać liczył na to, że nikt nie odpowie mu kontratakiem, ale nie ze mną te numery- jak faszysta na mnie pluje, to nie będę mówić, że deszcz pada… Doszło do fizycznej konfrontacji.

Obrona pokojowych demonstrantów przed napastnikami. Babcia Kasia odepchnięta przez agresora w czarnej bluzie upada na chodnik

Jedna z uczestniczek zgromadzenia, a dokładniej Babcia Kasia, została popchnięta i upadła. Niestety w wyniku- jak wówczas myślałam- pomyłki, policja zatrzymała niewłaściwą osobę, a sprawcy odjechali swobodnie. Teraz widać, że prawdopodobnie cała akcja została zaplanowana. A skąd to wiem? Czytajcie dalej!

Ja i trzy inne osoby chcieliśmy złożyć zeznania na komendzie na Wilczej. Część pojechała autobusem, a ci, którzy jeszcze byli legitymowani, poszli na piechotę. Pod kościołem czekał zamaskowany „miły pan”, nagrywający nas komórką.

-Dobrze się bawicie?

-Świetnie.

-Będziemy na was czekać pod skłotem.

Była to ewidentna groźba, widać było na pierwszy rzut oka, że miły pan jest jednym z członków tzw. Straży Narodowej, ale przesłuchująca mnie policjantka wcale nie uznała tego za groźbę.

Czekając na swoją kolej składania zeznań obejrzałam film z całej akcji, z którego wynikało, że zatrzymany i wylegitymowany mężczyzna tak naprawdę nas bronił, jednak w ferworze walki pomyliliśmy go z napastnikiem w czarnej bluzie (podobny wzrost, postura, kolor ubrania). Tym bardziej chciałam zeznawać, żeby zrehabilitować naszego obrońcę, niesłusznie zatrzymanego. Dość długo to trwało, wyszłam z komisariatu na Wilczej o 23.30. Padał deszcz, było późno, żaden naziolek już na nas nie czatował. I na tym historia mogłaby się zakończyć, gdyby nie pismo, które dzisiaj otrzymałam.

Prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania

Dokładnie dzisiaj dostałam polecony, a w nim trzy strony postanowienia. Zdaniem prokuratury, nie ma interesu społecznego w ściganiu sprawców. Tak, dobrze czytacie- jawnie homofobiczny atak połączony z naruszaniem nietykalności cielesnej (plucie! podczas, gdy teoretycznie jeszcze mamy pandemię!) nie będzie ścigany z urzędu. Tylko z oskarżenia prywatnego. Owo oskarżenie prywatne wniósł…. agresor. I to z tego samego paragrafu.

Prawdę mówiąc, nawet mnie to nie zdziwiło, jednak czytałam dalej, a tam, pod sam koniec owego prawniczego bełkotu, czekała na mnie niespodzianka.

Jan G., ojciec policjanta Krzysztofa G., uznał osoby uczestniczące w demonstracji za winne naruszenia nietykalności cielesnej. Liczymy na to, że panowie G. się na tym przejadą, gdyż z filmu jawnie wynika, że to G. byli sprawcami ataku. A ponieważ policja nie jest i nie powinna być bezkarna, jeszcze dzisiaj do rzecznika tej skompromitowanej instytucji wystosuję odpowiednie pismo.

Polska policjo! Wstyd! Liczę na to, że Krzysztof G. zostanie dyscyplinarnie ukarany, choć to płonna nadzieja. Już od dawna wiadomo, że policja nie służy obywatelom, tylko politykom, burżujom i faszystom.

Redakcja będzie się przyglądać rozwojowi tej sprawy, i bez zwłoki informować o efektach w tej sprawie.

Źródło zdjęć:

2 Komentarze

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s