Category Archives: Unia Europejska

PARLAMENT EUROPEJSKI REAGUJE STANOWCZO WOBEC POLSKI.

Po czwartkowym orzeczeniu polskiego Trybunału Konstytucyjnego Komisja Europejska powinna zastosować wobec Polski nowy mechanizm warunkowości budżetowej związanej z praworządnością – podkreślono w piątkowym komunikacie Parlamentu Europejskiego.

Reagując na wyrok ogłaszający prymat Konstytucji RP nad prawem unijnym, przewodniczący trzech komisji PE: Kontroli Budżetowej, Prawnej oraz Wolności Obywatelskich wydali w piątek oświadczenia.

„Tym orzeczeniem Polska niestety żegna się z naszym europejskim porządkiem prawnym” – oceniła przewodnicząca parlamentarnej Komisji Kontroli Budżetowej, niemiecka europosłanka Monika Hohlmeier (EPL). „Jeśli europejskie akty prawne nie będą już akceptowane, wątpliwe jest, czy Polska będzie mogła nadal korzystać z ogromnych funduszy unijnych, które obecnie otrzymuje. Polska jest największym odbiorcą funduszy spójności UE i czwartym co do wielkości odbiorcą funduszy NextGenerationEU. Polska przedstawiła silne argumenty za uruchomieniem mechanizmu warunkowości w zakresie praworządności. Zastanawiam się, czy są to konsekwencje, którymi liczyły się polskie władze” – dodała Hohlmeier.

Przewodniczący Komisji Prawnej, hiszpański europoseł Adrian Vazquez Lazara (Renew) stwierdził, że „Unia Europejska jest wspólnotą wartości opartą na bardzo solidnych zasadach prawnych i konstytucyjnych”. „Wyrok polskiego Trybunału Konstytucyjnego jest bezpośrednim uderzeniem w te zasady oraz w jeden z filarów projektu europejskiego – nadrzędność prawa UE. Powaga sytuacji wymaga szybkich działań ze strony instytucji UE, a uruchomienie rozporządzenia w sprawie praworządności jest teraz pilniejsze niż kiedykolwiek. Dość gestów, czas na działanie” – podkreślił.

Przewodniczący Komisji Wolności Obywatelskich PE oraz sprawozdawca w sprawie Polski, hiszpański eurodeputowany Juan Fernando Lopez Aguilar (S&D) oświadczył, że „decyzja Trybunału Konstytucyjnego, który jest podporządkowany rządowi PiS, przekracza ostateczną granicę członkostwa w UE i narusza podstawowe zasady prawa UE”.

„Żądamy, aby Komisja wdrożyła mechanizm warunkowości budżetowej związanej z przestrzeganiem zasad państwa prawa ze skutkiem natychmiastowym i wszczęła postępowanie w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego przed TSUE przeciwko Polsce za złamanie traktatu i podważenie nadrzędności prawa UE” – zaznaczył Hiszpan.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen oświadczyła w piątek, że jest głęboko zaniepokojona orzeczeniem polskiego Trybunału Konstytucyjnego. Poinformowała, że zleciła służbom KE przeprowadzenie dogłębnej i szybkiej analizy, na podstawie których zapadną decyzję co do dalszych kroków.

Z kolei zdaniem premiera Mateusza Morawieckiego, wyrok Trybunału Konstytucyjnego potwierdził to, co literalnie wynika z treści Konstytucji RP, to mianowicie, że prawo konstytucyjne ma wyższość nad innymi źródłami prawa.

„To samo w ostatnich latach potwierdzały trybunały konstytucyjne wielu państw członkowskich” – zaznaczył szef rządu.

WARSZAWA-POZNAŃ-BERLIN.MANIFESTACJE ZA UNIĄ EUROPEJSKĄ.

DONALD TUSK

Czułem się zobowiązany w tym krytycznym przełomowym momencie podnieść alarm spowodowany decyzjami pseudotrybunału, decyzjami partii rządzącej, która bez owijania w bawełnę i bez ukrywania czegokolwiek podjęła decyzję o wyprowadzeniu Polski z Unii Europejskiej

Wanda Traczyk -Stawska

Milcz głupi chłopie! Milcz! Chamie skończony, bo ja jestem żołnierzem, który pamięta jak krew się lała, jak moi koledzy ginęli

wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska

Problem polega na tym, że PiS przez lata podejmował działania niezgodne z polską Konstytucją. UE zwraca na to uwagę dlatego, że naruszono niezależność i niezawisłość sędziowską. A to jest gwarant wolności wszystkich Polaków

Na Placu Zamkowym w Warszawie i w okolicach zebrało się około godziny 18:00 na spotkanie zwołane przez Donalda Tuska, około 100 tysięcy osób, przeważnie w starszym wieku. Było można zauważyć też trochę młodych ludzi którzy przyszli z flagami tęczowymi czy różnych organizacji politycznych.

Część osób protestujących w sprawie pozostania Polski w UE (w związku z ostatnim wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego dotyczącym unijnego prawa) przeszła w niedzielę wieczorem ulicami Warszawy z placu Zamkowego przed siedzibę PiS.

Policja użyła gazu wobec niektórych uczestników marszu, a także „skopała siostrzeńca Morawieckiego”, czyli aktywistę na rzecz praw osób LGBT Franka Brodę

Policja o niedzielnych interwencjach

„Zgromadzenia na terenie Starego Miasta przebiegały spokojnie. Po ich zakończeniu część osób udała się w kierunku ul. Nowogrodzkiej. Przejście to spowodowało zagrożenie w ruchu drogowym. W związku z powyższym podjęto kilkukrotnie interwencje, zmieniając trasę przemarszu na ulice o mniejszym natężeniu ruchu. Wobec osób podjęto czynność legitymowania” – poinformowała po godz. 22 Komenda Stołeczna Policji.

„Nakładane są mandaty karne, w przypadku odmowy przyjęcia kierowane są wnioski o ukaranie do sądu. Jeden z policjantów został uderzony kamieniem. Zatrzymano jedną osobę za naruszenie nietykalności policjanta” – dodali funkcjonariusze.

Według danych Komitetu Obrony Demokracji, demonstracje odbędą się w kilkudziesięciu polskich miejscowościach. Chodzi m.in. o Łódź, Gdańsk, Gdynię, Sopot, Poznań, Lublin, Częstochowę, Kraków, Rzeszów, Włocławek, Szczecin, Opole czy Katowice.

Na liście są także mniejsze miasta, takie jak Rybnik, Kluczbork, Radomsko, Ostrowiec Świętokrzyski, Sanok, Puławy, Morąg, Bytów i Czarnków. 

Zwolennicy obecności naszego kraju w UE będą demonstrować również za granicą, np. w Hiszpanii (Madryt), Wielkiej Brytanii (Londyn, Oxford, Edynburg), USA (Nowy Jork), Kanadzie (Toronto), Szwajcarii (Berno), Austrii (Wiedeń) czy Niemczech (Monachium, Kolonia, Berlin). 

Dzieci na granicy. UNICEF Polska apeluje

Marek Krupiński, dyrektor generalny UNICEF Polska wystosował list do premiera Mateusza Morawieckiego w sprawie działań na granicy polsko-białoruskiej. „Zapewnienie wszystkim dzieciom odpowiedniej opieki i ochrony w tej szczególnie trudnej sytuacji jest naszym podstawowym obowiązkiem”, napisał Marek Krupiński. Każdy może podpisać się pod tym apelem.

Dyrektor generalny UNICEF Polska wyraził zdecydowany sprzeciw wobec działań polskich władz w stosunku do dzieci, które wraz z rodzinami przekroczyły granicę polsko-białoruską i znalazły się na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej. Dzieci są wywożone na granicę i tam pozostawiane bez jakiejkolwiek pomocy i wsparcia. Pozostawianie dzieci bez zabezpieczenia ich podstawowych potrzeb oraz pomocy medycznej jest sprowadzeniem bezpośredniego zagrożenia dla ich zdrowia i życia.

Każdy może podpisać się pod apelem do premiera Mateusza Morawieckiego za pośrednictwem strony: unicef.pl/apel-dzieci-na-granicy.

Doświadczenia UNICEF z krajów pogrążonych w chaosie, wojnie domowej, czy będących miejscem działań wojennych wyraźnie wskazują, że w takich warunkach najbardziej cierpią dzieci. Pozostają w nich rany, które już nigdy się nie zabliźnią.

Zdaniem UNICEF Polska, sytuacja dzieci na granicy polsko-białoruskiej jest nieludzka i nieakceptowalna. Panujące warunki atmosferyczne, brak żywności i zmęczenie powodują, że dzieci są krańcowo wyczerpane, chorują, a nawet zdarzają się przypadki zgonów. Nie otrzymują adekwatnej pomocy medycznej ani żywnościowej. Warunki, które są trudne do zniesienia dla organizmu dorosłego człowieka są zabójcze dla małego dziecka. Poczucie zagrożenia, strach, zimno, zmęczenie – wszystko to prowadzi do niewyobrażalnego cierpienia najmłodszych.

„Zapewnienie wszystkim dzieciom odpowiedniej opieki i ochrony jest naszym obowiązkiem. Działania podejmowane na granicy polsko-białoruskiej są zaprzeczeniem zapisów Konwencji o prawach dziecka, Konwencji dotyczącej statusu uchodźców oraz Konwencji Genewskiej, których przestrzeganie jest naszym prawnym i moralnym obowiązkiem.”, napisał Marek Krupiński w liście do premiera.

W swoich postulatach UNICEF Polska domaga się:

  • respektowania zapisów Konwencji o prawach dziecka oraz innych aktów międzynarodowych, w tym Konwencji Genewskiej;
  • przestrzegania postanowień Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w zakresie udzielenia uchodźcom niezbędnej pomocy humanitarnej i prawnej;
  • zgodnego z procedurami międzynarodowymi traktowania dzieci, które wraz z rodzicami znajdą się na terytorium Polski oraz zapewnienia im bezpiecznych warunków pobytu do czasu podjęcia stosownych decyzji administracyjnych;
  • wydania odpowiednim służbom zakazu stosowania „push-backów” jako procederu niehumanitarnego i stwarzającego bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia;
  • dopuszczenia UNICEF oraz innych organizacji pomocowych do strefy objętej stanem wyjątkowym w celu zapoznania się z sytuacją na miejscu i udzielenia stosownej pomocy humanitarnej.

„Dobro dzieci jest priorytetem i zawsze powinno być na pierwszym miejscu. Dlatego UNICEF Polska wyraża zdecydowany sprzeciw wobec działań polskich władz w stosunku do dzieci na granicy polsko-białoruskiej”, podkreślił Marek Krupiński.

Organizacja zachęca do podpisywania apelu. Apel jest zarówno wyrazem sprzeciwu wobec obecnych działań skierowanych do dzieci-migrantów, jak i żądaniem podjęcia natychmiastowych działań respektujących prawa najmłodszych.

Europosłowie domagają się osłon socjalnych dla pracowników platform w rodzaju Ubera

Kierowcy, kurierzy i inni pracownicy działający w ramach platform usługowych w rodzaju Ubera powinni korzystać z takich samych świadczeń socjalnych jak osoby zatrudnione w tradycyjny sposób. Używane w tych firmach algorytmy regulujące przydzielanie zadań i oceniające pracowników powinny być przejrzyste, niedyskryminacyjne i etyczne – apelują europosłowie w przyjętej przez Europarlament uchwale.

Dokument został przyjęty 524 głosami za, przy 39 głosach przeciw i 124 wstrzymujących się.

Uchwała postuluje, aby osoby pracujące dla cyfrowych platform pracy miały takie same prawa jak tradycyjni pracownicy. Zdaniem europarlamentarzystów pracownicy platform są często błędnie klasyfikowani jako osoby samozatrudnione, co pozbawia ich dostępu do ochrony socjalnej i innych praw pracowniczych. W związku z tym Europarlament zaproponował, aby w przypadku postępowania sądowego to na pracodawcy spoczywał obowiązek udowodnienia braku stosunku pracy, a nie odwrotnie. Europosłowie sprzeciwili się zarazem automatycznej klasyfikacji wszystkich pracowników platform; osoby, które rzeczywiście pracują na własny rachunek, powinny mieć możliwość kontynuowania takiej formy działalności.

© European Union 2020 - Source : EP

Rezolucja PE wzywa do ustanowienia europejskich ram prawnych gwarantujących osobom pracującym w ramach cyfrowych platform pracy taki sam poziom ochrony socjalnej, jak ten z jakiego korzystają pracownicy zatrudnieni w tradycyjny sposób. Obejmuje to odprowadzanie składek na ubezpieczenie społeczne, odpowiedzialność pracodawcy za zdrowie i bezpieczeństwo pracowników oraz prawo osób pracujących w ramach platform do angażowania się w negocjacje zbiorowe na temat uczciwych warunków pracy.

Europosłowie wyrazili też zaniepokojenie złymi warunkami pracy, z jakimi często borykają się pracownicy funkcjonujący w ramach platform. Ich zdaniem powinni być oni wyposażeni w odpowiedni sprzęt ochrony osobistej, zaś osoby działające w usługach transportowych i dostawczych muszą mieć gwarantowane ubezpieczenie wypadkowe.

Europosłowie podkreślili również, że używane w ramach platform algorytmy służące do przydzielania zadań, oceny pracy czy wyceny wynagrodzeń powinny być przejrzyste, niedyskryminacyjne i etyczne. Sposób funkcjonowania tych algorytmów powinien być zawsze wyjaśniony w zrozumiały sposób i jasno zakomunikowany. Pracownicy powinni mieć również możliwość kwestionowania decyzji podejmowanych przez algorytmy i zawsze musi istnieć ludzki nadzór nad tym procesem.

„Dzisiaj Parlament Europejski robi kolejny krok w kierunku ochrony pracowników platform. Lepszy dostęp do ochrony socjalnej, lepsze warunki pracy, dostęp do zbiorowej reprezentacji osób samozatrudnionych, wyjaśnienie ich statusu oraz stosowanie etycznego zarządzania algorytmicznego to kwestie, które należy pilnie rozwiązać na szczeblu europejskim. Mówimy >>tak<< technologii cyfrowej, ale nie kosztem praw pracowniczych” – podkreśliła francuska europosłanka Sylvie Brunet.

Komisja praw kobiet PE: bezpieczeństwo afgańskich kobiet i dziewcząt musi być priorytetem UE.

Bezpieczeństwo afgańskich kobiet i dziewcząt musi być podstawowym priorytetem UE – podkreśliła w poniedziałkowym oświadczeniu Komisja Praw Kobiet i Równouprawnienia (FEMM) Parlamentu Europejskiego.

We wtorek przedstawiciel afgańskich talibów Enamullah Samangani nieoczekiwanie wezwał Afganki, by włączyły się w tworzenie nowego rządu.

Przewodnicząca komisji FEMM, austriacka europosłanka Evelyn Regner odnosząc się do gwałtownych wydarzeń w Afganistanie, zwróciła uwagę na krytyczne położenie, w jakim znalazły się tamtejsze kobiety.

„Talibowie przejęli kontrolę nad Kabulem, rozpoczęły się nowe rządy terroru dla ludzi żyjących w Afganistanie. Dla afgańskich kobiet i dziewcząt oznacza to systemowy i brutalny ucisk we wszystkich aspektach życia. Na terenach kontrolowanych przez talibów zostały zamknięte kobiece uniwersytety, odmawia się dziewczętom dostępu do edukacji, a kobiety są sprzedawane jako niewolnice seksualne” –  zauważyła Austriaczka.

„Nie wolno nam przymykać oczu na kryzys humanitarny, który szczególnie dotknie kobiety i dziewczęta w Afganistanie. Wszystkie państwa członkowskie UE muszą współpracować, aby zapewnić bezpieczne wyjście z kraju każdemu, kto jest w niebezpieczeństwie. Wszystkie dalsze negocjacje muszą gwarantować bezpieczeństwo i dobro afgańskich kobiet i dziewcząt” – dodała.

Talibowie rządzili Afganistanem od 1996 do 2001 r. Szariat w ich interpretacji oznaczał, że dziewczynki nie mogły chodzić do szkoły ani studiować, a kobietom nakazano przerwać pracę. Kobiety mogły wychodzić z domu tylko zakryte od stóp do głów burką i w towarzystwie krewnego płci męskiej.

International Rescue Committee (IRC), 2020

We wtorek przedstawiciel afgańskich talibów Enamullah Samangani wezwał Afganki, by włączyły się w tworzenie nowego rządu. Wcześniej ekstremiści ogłosili amnestię dla urzędników państwowych i wezwali ich do powrotu do pracy.

„Nasz Islamski Emirat nie chce, by kobiety były ofiarami” – mówił we wtorek przedstawiciel władz talibów w przejętej niedawno państwowej telewizji afgańskiej.

„Struktura rządu nie jest jeszcze w pełni jasna, jednak bazując na doświadczeniu, powinien to być rząd pod w pełni islamistycznym przywództwem i wszystkie strony powinny się włączyć” – tłumaczył.

Wypowiedź Samanganiego w państwowej telewizji była pierwszym oficjalnym komentarzem ze strony talibów po przejęciu rządów w Afganistanie – zauważa agencja AP.

Afgańscy talibowie w niedzielę wkroczyli do Kabulu. Wykorzystując wycofanie się międzynarodowych sił wojskowych pod dowództwem USA, przejęli kontrolę nad krajem. Dotychczasowy, popierany przez Stany Zjednoczone rząd upadł, a prezydent kraju Aszraf Ghani uciekł za granicę.

Marsz dla Europy – 13 krajów w trzy miesiące

Francuska aktywistka Valérie Thatcher będzie maszerować przez 13 krajów Europy przez trzy miesiące, by promować europejskie wartości i Konferencję w sprawie przyszłości Europy. Zacznie, od soboty, w Polsce.

W 2019 roku Thatcher przeszła 750 km z Lyonu do Brukseli, promując wybory do Parlamentu Europejskiego. Tym razem wybiera się do Europy środkowo-wschodniej. Z flagą Unii Europejskiej na plecach, zachęcając do uczestnictwa w Konferencji w sprawie przyszłości Europy, w dniach 10–16 lipca pokona 137 km na trasie: Warszawa – Podkowa Leśna – Żyrardów – Skierniewice – Jeżów – Brzeziny – Łódź.

Valérie Thatcher

Projekt o nazwie Walk for Europe, prowadzony przez Valérie Thatcher, zakłada odwiedzenie przez nią 13 krajów Europy Środkowo-Wschodniej i pokonanie w każdym z nich przynajmniej 100 km z flagą Unii Europejskiej na plecach. Podczas swojej podróży chce rozmawiać o Europie, promować demokratyczną i zieloną Europę, jak również zachęcać do aktywizmu obywatelskiego i udziału w Konferencji w sprawie przyszłości Europy.

W niedawnym badaniu Eurobarometru 92 proc. Europejczyków domagało się, by głos obywateli był „częściej uwzględniany w podejmowaniu decyzji dotyczących przyszłości Europy”. Konferencja nie zakończy się na słuchaniu. Pomysły przedstawione przez obywateli w nadchodzących miesiącach zostaną zebrane na platformie internetowej i wykorzystane w debatach z posłami do PE, posłami do parlamentów krajowych, przedstawicielami UE i rządów krajowych oraz innymi zainteresowanymi stronami. Debaty będą podstawą dla projektów polityk, których wynikiem będą konkretne unijne działania. Parlament, Komisja i Rada zobowiązały się słuchać obywateli i działać w odpowiedzi na wyniki Konferencji.

Jestem zwykłą obywatelką; obecnie nie pracuję dla żadnej instytucji, stowarzyszenia czy firmy. Wybrałam taki punkt startowy,by okazać wsparcie dla polskich kobiet, społeczności LGBT, wszelkich przedstawicieli mniejszości, wszystkich Polaków wierzących w demokrację, państwo prawa i wolność .

państwa UE powinny zapewnić powszechny dostęp do seksualnej i reprodukcyjnej opieki zdrowotnej

W przyjętej w czwartek rezolucji europosłowie wezwali do ochrony i wspierania zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego kobiet oraz ich praw – podkreślił PE w komunikacie.

378 głosami za, przy 255 głosach przeciw i 42 głosach wstrzymujących się, Parlament Europejski stwierdził, że prawo do zdrowia, w szczególności prawo do zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego jest podstawowym filarem praw kobiet i równości płci, którego nie można w żaden sposób osłabić ani odebrać.

„Naruszenia praw reprodukcyjnych i seksualnych oraz zdrowia reprodukcyjnego i seksualnego kobiet są formą przemocy wobec kobiet i dziewcząt oraz stanowią przeszkodę na drodze do osiągnięcia równości płci” – stwierdził PE. Jednocześnie wezwał państwa członkowskie UE do zapewnienia kobietom dostępu do pełnego zakresu „odznaczających się wysoką jakością, kompleksowych i przystępnych cenowo usług z dziedziny praw reprodukcyjnych i seksualnych oraz zdrowia reprodukcyjnego i seksualnego, a także do usunięcia wszystkich barier utrudniających pełny dostęp do tych usług.

Dostęp do aborcji, antykoncepcji i edukacji seksualnej

Jak podkreślono w komunikacie europarlamentu, w niektórych państwach członkowskich nadal obowiązują bardzo restrykcyjne przepisy zakazujące aborcji, z wyjątkiem ściśle określonych okoliczności, co zmusza kobiety do szukania potajemnych aborcji lub donoszenia ciąży wbrew ich woli, co jest pogwałceniem praw człowieka. „Europosłowie wzywają wszystkie państwa członkowskie do zapewnienia powszechnego dostępu do bezpiecznej i legalnej aborcji oraz zagwarantowania, że aborcja na życzenie będzie legalna we wczesnej ciąży, a także później, jeśli zagrożone jest zdrowie ciężarnej” – zaznaczono.

Europosłowie ubolewają również, że niektóre z państw członkowskich umożliwiają lekarzom, a w niektórych przypadkach także całym instytucjom medycznym, odmowę świadczenia usług zdrowotnych na podstawie tzw. klauzuli sumienia, co prowadzi do odmowy opieki aborcyjnej ze względu na religię lub sumienie oraz zagraża życiu kobiet.

Ponadto Parlament Europejski wezwał państwa członkowskie do zapewnienia powszechnego dostępu do wysokiej jakości i przystępnych nowoczesnych metod antykoncepcji, produktów antykoncepcyjnych oraz doradztwa w zakresie planowania rodziny.

Uczymy nieulegania presji. Dlaczego PiS nie chce zrozumieć, że edukacja  seksualna to nie jest uczenie dzieci seksu? Rozmowa z seksuolożką

„Europosłowie ubolewają, że dostęp do aborcji jest nadal ograniczony podczas pandemii COVID-19, a także nad skutkami pandemii dla podaży i dostępu do środków antykoncepcyjnych” – czytamy w komunikacie.

Zauważono w nim, że europarlament zachęca państwa członkowskie do zapewnienia wszechstronnego nauczania edukacji seksualnej dla uczniów szkół podstawowych i średnich, ponieważ edukacja w tym zakresie może znacząco przyczynić się do zmniejszenia przemocy seksualnej i molestowania.

Skrajnie różne reakcje polskich europosłów

Europoseł Robert Biedroń (Wiosna,S&D) uznał to za „przełomowy dzień” w walce o prawa Europejek. „PE przyjął rezolucję, która będzie drogowskazem jeżeli chodzi o zdrowie oraz prawa seksualne i reprodukcyjne w UE, w tym kwestie antykoncepcji, legalnej i bezpiecznej aborcji oraz edukacji seksualnej. Jest duma!” – skomentował.

Z kolei europosłanka (PiS, EKR) Jadwiga Wiśniewska zwróciła uwagę z trybuny PE, że „prawo do życia jest podstawowym prawem”, z którego wywodzą się wszystkie inne. „Żyjemy, bo nasze matki podjęły decyzję, żeby dać nam szansę. Aborcja nie jest metodą antykoncepcyjną, jest dramatem dla matki i zabójstwem dziecka. Tak było i jest” – zaznaczyła.

Produkty menstruacyjne podstawowymi artykułami pierwszej potrzeby

W rezolucji europosłowie wezwali również państwa członkowskie do skorzystania z elastyczności wprowadzonej w Dyrektywie VAT i zastosowania zwolnień lub zerowych stawek VAT na produkty menstruacyjne takie jak tampony. Zwrócili się ponadto do krajów UE o walkę z ubóstwem związanym z menstruacją poprzez zapewnienie darmowych produktów menstruacyjnych dla wszystkich potrzebujących.

Problem globalny

W odrębnej rezolucji, podsumowującej wyniki szczytu w Nairobi na temat ludności i rozwoju, posłowie do PE podkreślili, że kobiety na całym świecie powinny mieć zagwarantowaną odpowiednią i przystępną cenowo opiekę zdrowotną oraz poszanowanie ich praw seksualnych i reprodukcyjnych. Dodali, że dostępne usługi planowanie rodziny, opieka zdrowotna nad matkami, dziećmi w okresie przedporodowym i noworodkami oraz bezpieczna aborcja są ważnymi elementami w ratowaniu życia kobiet i zmniejszaniu śmiertelności niemowląt i dzieci. Tekst został przyjęty 444 głosami za, przy 182 głosach przeciw i 57 głosach wstrzymujących się.