Tag Archives: Kramek

USNARZ GÓRNY – AKCJA AKTYWISTÓW

W dniu 29.08.2021 r w godzinach popołudniowych 13 aktywistek i aktywistów , w okolicach Usnarza Górnego dokonało akcji próby przecięcia drutu kolczastego .

Oświadczenie Wydane przez grupę:

Oświadczenie aktywistek i aktywistów, którzy 29 sierpnia 2021 roku przecięli zasieki z drutu kolczastego na polsko-białoruskiej granicy
Zrobiliśmy to w proteście przeciwko bestialstwu rządu, na którego polecenie polskie służby od wielu tygodni uniemożliwiają uzyskanie ochrony międzynarodowej grupie 32 osób z Afganistanu, koczujących w nieludzkich warunkach na polsko-białoruskiej granicy w Usnarzu Górnym. Służby blokują uchodźcom dostęp do lekarzy, prawników i wolontariuszy. Łamią polską Konstytucję, Konwencję Genewską, Europejską Konwencję Praw Człowieka.
W takiej sytuacji koniecznością jest podjęcie wszelkich działań, aby przerwać cierpienia ludzi uwięzionych na polskim terytorium. Zniszczenie granicznych zasieków miało charakter symboliczny.
Sprzeciwiamy się wprowadzeniu stanu wyjątkowego na granicy, który uniemożliwi organizacjom pozarządowym niesienie jakiejkolwiek pomocy potrzebującym.
Stoimy na stanowisku, że z rządem walczyć trzeba pokojowym, lecz stanowczym nieposłuszeństwem obywatelskim, które powinno przyjąć charakter jak najbardziej masowy. Nasza osobista wolność i konsekwencje wiążące się z ciążącymi na nas zarzutami są ceną, którą jesteśmy gotowi zapłacić w obronie wyższych wartości – w imię solidarności i humanitaryzmu.
Nie dajmy się zastraszyć. Walczmy o prawa uchodźców, bo to nasza wspólna sprawa i nasze wspólne prawa – człowieka.
Rozmowa z częścią aktywistów po opuszczeniu sądu

Wcześniej sami uczestnicy akcji wyjaśniając swoją postawę tłumaczyli, że Polska – jako jedno z państw uczestniczących w działaniach wojskowych w Afganistanie – jest częściowo odpowiedzialna za sytuację Afgańczyków “pozostawionych na pastwę islamskich fundamentalistów”. “Szczególne zobowiązania mamy jednak wobec uchodźców przybywających do naszego kraju”, podkreślili.

“Trwa polsko-białoruska konkurencja w okrucieństwie, a polscy ministrowie licytują się na nieustępliwość i radykalizm z liderami ugrupowań i sił o charakterze faszystowskim”, napisali w manifeście opublikowanym na Facebooku aktywiści, którzy w niedzielę (29 sierpnia) usiłowali  wyciąć dziurę w zasiekach ustawionych żołnierzy WP na polsko-białoruskiej granicy.

Od prawie trzech tygodni w Usnarzu Górnym, na granicy polsko-białoruskiej, koczuje grupa migrantów. Przejście do Polski uniemożliwiają im Straż Graniczna, policja i wojsko, a powrót do Białorusi – tamtejsze służby.

Według Straży Granicznej, w obozowisku są 24 osoby, “lub nieco więcej”, które pochodzą z Iraku, natomiast pracownicy i wolontariusze fundacji Ocalenie (od wielu dni są na miejscu komunikując się z migrantami z pomocą megafonów i za pośrednictwem tłumacza), przekazują, że są to od początku te same 32. osoby i są to Afgańczycy.

Aresztowanie Bartosza Kramka z Fundacji Otwarty Dialog.

Jeśli jeszcze zastanawialiście się, czy w kraju nad Wisłą istnieją prześladowania polityczne, to chyba niezbyt dokładnie śledziliście, co się dzieje.

I wiecie co? Wcale mnie to nie dziwi. Po całym dniu pogoni za kasą i atakowaniu informacjami o Covidzie mało komu się chce jeszcze szukać informacji. Redakcja dowiedziała się o tej bulwersującej sprawie dopiero prawie po 24 h .

Ale przeczytajcie, bo to jest ważne

Aresztowany został Bartosz Kramek, współzałożyciel Open Dialogue Foundation / Fundacja Otwarty Dialog. Zarzuty ma tak absurdalne, że jeszcze brakuje zarzutu sadzenia brzozy w Smoleńsku. No bo czemu nie.

Johanna von Mischke

Chciałabym jeszcze zwrócić uwagę na co innego.Sprawa ta jest istotna również dla mnie osobiście, bo to właśnie Open Dialogue Foundation- za co jestem ogromnie wdzięczna- znacznie przyczyniła się do ujawnienia i pokazania szerszej publiczności uroczej buźki niejakiego pana Grędy. Policjanta Grędy, który jest tak oddany swojej pracy, że nawet po cywilnemu tłucze ludzi. Tego pana jeszcze pewnie będę miała przyjemność ujrzeć, bo…. wytoczył przeciwko mnie zarzuty. Artykuł 217 kk.Informuję, że żadne z nas nie da się zastraszyć. Możecie nas zgarniać, pałować, wlec po betonie, napierdalać gazem po oczach i ciągać po sądach. Możecie zwalczać niereżimową prasę, próbować dobrać się do dupy niezależnym dziennikarzom. Ale kiedyś będziecie tego żałować. Kiedyś was z tego rozliczymy.

OŚWIADCZENIE FUNDACJI OTWARTY DIALOG

POLSKIE WŁADZE ZWALCZAJĄ OBROŃCÓW PRAW CZŁOWIEKA:
ABW ZATRZYMAŁO PRZEWODNICZĄCEGO RADY ODF BARTOSZA KRAMKA

23 czerwca 2021 r. o 11:00 Bartosz Kramek, Przewodniczący Rady Fundacji Otwarty Dialog, został
zatrzymany przez funkcjonariuszy Delegatury ABW w Lublinie na polecenie Prokuratury Regionalnej
w Lublinie. Po zatrzymaniu został on przewieziony z Warszawy do Lublina celem przedstawienia mu
“zarzutów” i przesłuchania. Zarzuty kierowane pod adresem Bartosza Kramka i Fundacji są kuriozalne,
bezpodstawne i stanowią przejaw politycznego zwalczania organizacji pozarządowych niewygodnych
dla władzy. Domagamy się jego natychmiastowego uwolnienia.
Z najnowszych uzyskanych przez nas informacji (stan na 19:00) wynika, że obrońca Bartosza Kramka
spotkał się z nim dopiero wieczorem. Wiemy też, że Przewodniczący Rady ODF odmówił składania
wyjaśnień i został zatrzymany. 24 czerwca o godz. 9:00 ma odbyć się kolejne spotkanie z prokuratorem
i – z dużym prawdopodobieństwem – posiedzenie aresztowe. Dowiedzieliśmy się, że prokuratura dąży
do zastosowania wobec przewodniczącego Rady ODF środka aresztu tymczasowego na okres
3 miesięcy. Co skandaliczne, informacje dotyczące “zarzutów” czerpiemy głównie z propagandowych
mediów, które (tradycyjnie) jako pierwsze otrzymują informacje bezpośrednio od organów ścigania
oraz z komunikatów publikowanych przez agendy rządowe.
Mimo usilnych prób, od 2017 r. rząd Zjednoczonej Prawicy nie był w stanie udowodnić szeregu rzekomych
przestępstw (od nieprawidłowego rozliczenia deklaracji podatkowej po organizację zamachu stanu)
zarzucanych w licznych postępowaniach Fundacji lub osobom z nią związanych. Teraz obóz władzy chce
desperacko powstrzymać ok. 20 pozwów, wytoczonych przez ODF przeciwko politykom PiS i wspierającym
ich ośrodkom propagandowym oraz – zapewne – przykryć ostatnie afery (m.in. aferę mailową Dworczyka).
Zatrzymanie przewodniczącego Rady ODF jest bezpodstawne i nielegalne. Swoim zachowaniem Bartosz
Kramek nie dał cienia podstawy aby przypuszczać, że zamierza się ukrywać. Od początku 2021 r. nie było
miesiąca, w którym nie spędziłby on przynajmniej tygodnia w Polsce. Regularnie brał udział
w antyrządowych protestach i stawiał się na licznych rozprawach sądowych i przesłuchaniach dotyczących
ODF, w tym także w okresie “lockdownu”. Dzień przed zatrzymaniem, 22 czerwca, Kramek przyleciał do
Warszawy właśnie na kolejne rozprawy przeciwko Tomaszowi Sakiewiczowi (red. naczelnemu Gazety
Polskiej) i Wojciechowi Biedroniowi (publicyście wPolityce.pl), będące częścią wspomnianych działań
kontrofensywnych ODF przeciwko politykom obozu władzy i jego akolitom.
Używanie aresztu wobec Bartosza Kramka jest kolejną formą presji obliczoną na wywołanie efektu
mrożącego wobec społeczeństwa obywatelskiego. Działania rządu Zjednoczonej Prawicy przeciwko ODF
przywodzą na myśl modus operandi systemów autokratycznych takich jak Białoruś, Rosja czy Kazachstan
– gdzie, od momentu swojego powstania, ODF prowadzi swoją działalność na rzecz praw człowieka
i demokracji. Model ten zmierza do zastraszenia krytyków władzy, zniszczenia ich reputacji i paraliżowania
ich działań przy zachowaniu pozorów legalizmu.

Bartosz Kramek zatrzymany przez ABW - Fundajca Otwarty Dialog, Ludmiła  Kozłowska - tvp.info
Bartosz Kramek – Foto Fundacja Otwarty Dialog

W ciągu ostatnich kilku lat Fundacja niejednokrotnie publikowała sprostowania i odpierała zarzuty jakoby
jeden z darczyńców Fundacji – firma Silk Road, należąca do Bartosza Kramka – “ukrywała środki w rajach
podatkowych”, “prała brudne pieniądze” lub “miała związki z podejrzanymi biznesami”, co miało
sugerować “przestępcze pochodzenie środków” ODF. Zarzuty wysuwane przez prokuraturę – w państwie
PiS całkowicie podporządkowaną rządzącym – nie mają pokrycia w faktach i mają na celu zniszczyć dobre
imię Fundacji i osób z nią związanych. Oświadczenie prokuratury wystosowane do dziennikarzy jest
naszpikowane terminami mającymi budzić negatywne emocje u odbiorcy: raje podatkowe, Panama
Papers, przestępcze dochody, wirtualne biura – choć, tak naprawdę, żadne z “oskarżeń” ABW nie odnosi
się do jakiejkolwiek nielegalnej działalności (zob. więcej tutaj).
Zarzuty stawiane Przewodniczącemu Rady ODF w komunikacie prokuratury mają typowo groteskowo dobro zmianowy charakter, wywracając logikę do góry nogami. Zazwyczaj podatnicy są oskarżani
o nieuczciwe działania na szkodę polskiego fiskusa. Firmie Kramka zarzuca się z kolei wystawienie na rzecz
zagranicznych firm faktur na usługi, które rzekomo nie zostały wykonane. Innymi słowy, polskie organy
kwestionują przychody polskiej firmy płacącej od nich podatek dochodowy w Polsce. Prokuratura staje
w obronie zagranicznych przedsiębiorców i państw, w których rozliczają oni swoje podatki, zarzucając
polskiemu przedsiębiorcy nieuczciwe czy wręcz przestępcze działanie na ich szkodę i szkodę budżetów
obcych państw. Ta ostatnia kwestia zresztą również brzmi absurdalnie, bo “państwa te to raje
podatkowe”. Nie mniej kuriozalne jest to, że polskie władze zwróciły się w sprawie o pomoc prawną do
władz Rosji. Ani ODF, ani firma kierowana przez Bartosza Kramka nie prowadziła żadnych interesów w
Rosji. Naszą jedyną aktywnością w tym kraju jest konsekwentna obrona praw człowieka – jedna z
podstawowych działalności fundacji.
Żadne organy nie miały zastrzeżeń co do działalności Fundacji czy do podmiotów, osób z nią związanych…
aż do 2017 r., kiedy to przedstawiciele ODF wystąpili z krytyką niekonstytucyjnych zmian w wymiarze

Ludmiła Kozłowska wydalona z Polski - Wiadomości
Bartosz Kramek i jego Żona Ludmiła

sprawiedliwości przeprowadzanych przez obóz rządzący skupiony wokół PiS. Od tego momentu
znaleźliśmy się na celowniku władzy. Poza kampaniami dezinformacyjnymi, agendy rządowe
i przedstawiciele partii rządzącej wytoczyli przeciwko ODF szereg postępowań. Do tej pory wszystkie
rozstrzygnęliśmy na swoją korzyść. Kontrole skarbowe, czy postępowania prowadzone przez ABW
od 2018 r., które trwają już kilka lat, były wielokrotnie przedłużane i zasadniczo nie rokują pozytywnie dla
władz. Zostały też już dawno uznane za pozbawione racjonalnych przesłanek przez media takie jak Onet
czy Super Express.
W szczególności, działające z politycznych pobudek organy administracji rządowej – bazując na
materiałach dostarczonych przez służby specjalne – kilkakrotnie przegrały z ODF w sądzie
administracyjnym (ostatnim razem i po raz trzeci w tej samej sprawie w kwietniu 2021 r.). Strona rządowa
nie była bowiem w stanie wykazać powodów dla odmowy udzielenia żonie Bartosza Kramka, Prezes
Fundacji Lyudmyle Kozlovskiej, prawa pobytu w Polsce, czy uzasadnić innym państwom członkowskim
powodów dla uhonorowania wpisania jej na czarną listę Systemu Informacyjnego Schengen (SIS). Warto
podkreślić, że wpis ten został zignorowany przez rządy Niemiec, Francji, Belgii oraz Wielkiej Brytanii.
Wobec niemożności udowodnienia ODF popełnienia przestępstwa, jak też zapewne chęci przykrycia
ostatnich afer, organy państwa przedstawiają niepoparte dowodami (poza domysłami i spekulacjami)
oskarżenia jako wynik śledztwa przeciwko organizacji pozarządowej znanej z ostrej krytyki rządzących.
Naszym zdaniem, poprzez represje wobec ODF i Bartosza Kramka, władza testuje jak rozprawić się
z demokratyczną opozycją i trzecim sektorem.
Szczegółowe stanowisko – z odniesieniem się do konkretnych zarzutów prokuratury – przedstawimy po
uzyskaniu dostępu do akt sprawy przez naszych obrońców. Do tej pory jesteśmy zmuszeni bazować na
urzędowych komunikatach i relacjach mediów.

Sprawa Kramka obecnie

Sąd wydał nakaz aresztu dla Bartosza Kramka z Fundacji Otwarty Dialog do czasu wpłacenia kaucji 300 tys. zł. Według prokuratury ma on usłyszeć zarzuty poświadczenia nieprawdy dotyczącej usług na 5,3 mln zł. Zarówno żona Kramka, jak i sama fundacja odpierają zarzuty, nazywając je elementem „politycznego zwalczania organizacji pozarządowych niewygodnych dla władzy”. Przed posiedzeniem aresztowym Kramek i jego adwokaci dostali tylko 1,5 godziny na zapoznanie się z 40 tomami akt sprawy.

Trudno uwierzyć, że obiektywne rozpatrzenie 40 tomów sprawy jest możliwe w tak krótkim czasie. Taką właśnie liczbę materiałów nieustannie wykazują media kontrolowane przez PiS. Nie mamy na chwilę obecną dostępu do wszystkich materiałów sprawy i oczywiście jest to praktycznie niemożliwe dla prawników, aby przygotować się do obrony. Jest to naruszenie podstawowego prawa do dostępu do materiałów sprawy w celu obrony i obiektywnego procesu – skomentowała tak szybką decyzję w sprawie posiedzenia sądu Ludmiła Kozłowska.

Kiedy zapytaliśmy o ten krótki czas rozpatrzenia sprawy rzecznika Prokuratury Regionalnej w Lublinie Karola Blajerskiego, ten odpowiedział, że sąd miał czas na zapoznanie się z aktami od chwili złożenie przez prokuraturę wniosku o areszt aż do momentu wydania swojej decyzji , ale obrońcy Kramka nie mieli tego komfortu i możliwości zapoznania się z aktami sprawy.